chmuryl
chmuryp










W dniach od 16 – 22 lipca 2016 r.36 dzieci i młodzieży z Oratorium „Twój Dom” w Krośnie wraz z  trzema  wychowawcami i  piszącym te słowa wyjechało na kolonię letnią do Krasnobrodu – słonecznego bieguna Roztocza. Co ciekawe właśnie tu słońce świeci częściej niż w innych częściach kraju. Ale to tylko jeden z mnóstwa powodów, dla których tu przyjechaliśmy. Celem przygody w malowniczo położonej miejscowości w dolinie rzeki Wieprz, poza odpoczynkiem i  wspólną zabawą, było ukazanie dzieciom i młodzieży przepełnionej bogactwem przyrody, nasyconej pięknym i zróżnicowanym krajobrazem. Niepowtarzalna przestrzeń tej miejscowości, piękno lasów bukowo-sosnowo-jodłowych, mikroklimat, fauna  no  i atmosfera życia, zupełnie inna od naszej codzienności to wszystko z czym obcowali i czego doświadczali mali podróżnicy podczas pobytu w Krasnobrodzie – zamieszkałego przez  7300 osób .
Przez siedem wspaniałych dni letniej kolonii, mieszkaliśmy  w Ośrodku Wypoczynkowym „Natura” -położonym w sercu Roztocza. Usytuowanym na nasłonecznionym stoku, 10-25 m powyżej poziomu miasta, 150 m od zalewu, 200 m od kamieniołomu, 150 m od centrum handlowego. Krasnobród to urokliwe, nadwieprzańskie miasteczko, leżące w sercu Roztocza, które z dnia na dzień poznawaliśmy. Przyznać musimy, iż powietrze było tu niemal przezroczyste. A przyroda i zabytki tworzą  niczym nie zmąconą harmonię. Krasnobród każdego dnia odkrywał przed nami swe oblicza również te pogodowe. Przywieźliśmy z Krosna do Krasnobrodu deszczową pogodę, ale padający deszcz, nie popsuł nam jednak humoru, bo przecież w czasie deszczu można wspaniale spędzić czas na wspólnej zabawie. Od wtorku zaświeciło dla nas słońce.  Rodzinna atmosfera na terenie pensjonatu to niewątpliwa zasługa Pani Urszuli- właścicielki, dzięki której mogliśmy nie tylko spożywać przepyszne domowe jedzenie, ale i też poczuć ciepło domowego ogniska.

Poznawanie ciekawych miejsc rozpoczęliśmy od barokowego kościoła pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, ufundowanego przez Marie Kazimierę d-Arguien, późniejszą żonę króla Jana III Sobieskiego - Marysieńkę Sobieską jako wotum wdzięczności za uzdrowienie. Sanktuarium to nazywane jest Małą Częstochową. Byliśmy pod wrażeniem ilości ludzi na Mszy Świętej niedzielnej oraz kazania wygłoszonego przez ks. dr  Josefa z Indii w języku angielskim tłumaczonego na język polski. Uczestniczyliśmy w wycieczce edukacyjnej szlakami Ziemi Zamojskiej. Zwiedziliśmy Park DINOZAURÓW- położony w Dolinie św. Rocha. Celem naszej wyprawy było: przybliżenie i zachęcenie kolonistów do poznania prehistorii. Swoją „podróż w czasie”  rozpoczęliśmy od samego początku powstania Ziemi –niesamowite przeżycie. Duże wrażenie zrobił na nas 27-metrowy Diplodok i 13-metrowy Tyranosaurus Rex – król dinozaurów. Podziwialiśmy autentyczne skamieniałości począwszy od prekambru, poprzez paleozoik i mezozoik, którego „żywym” przykładem jest kamieniołom kredowy w Krasnobrodzie ze swoimi skamielinami około 65 mln lat. Następnie zwiedziliśmy przepiękną drewnianą kaplicę p.w. św. Rocha z Montpelier. Kult tego świętego datuje się od niepamiętnych czasów, podobno sprowadziła go do Polski Maria Kazimiera Sobieska. Wokół niej krąży wiele legend i podań ludowych - począwszy od leczniczych właściwości wody bijącej ze źródła pod kapliczką czy też niemal magicznej właściwości samego miejsca. Nasz przewodnik zapewniał nas, iż przejście kilka razy stromymi schodami dookoła kapliczki może uzdrowić z chorób a także przynieść szczęście w życiu doczesnym. Najbardziej zagorzali trasę pokonali 3 razy.

Byliśmy w Muzeum Wieńców Dożynkowych w którym znajdują się ręcznie wykonane wieńce dożynkowe z całego regionu. Niektóre swym kształtem i fantazją twórców wzbudzały wśród kolonistów wiele zachwytu i podziwu. Każdy znajdujący się tu wieniec był wyjątkowy i unikalny. Większość z nich tworzona jest przez całe rodziny. Podążaliśmy zabytkowym dziedzińcem zespołu muzealnego pod nazwą Parafialne Muzeum Regionalne wraz z Ptaszarnią. Widzieliśmy: pawie, gołębie, bażanty, kuropatwy i inne ptactwo. Do Kaplicy na Wodzie zaprowadziła nas Aleja Najświętszej Marii Panny zwana też kasztanową, która jest pomnikiem przyrody. Z wiarą pomodliliśmy się w kaplicy: Św. Onufrego, Św. Anny i Św. Antoniego. Dowiedzieliśmy się też, ze XVIII-wieczna Kaplica na Wodzie nazywana jest też czasami „Kaplicą Objawień”, gdyż w tym miejscu, w 1640r. Jakubowi Ruszczykowi objawiła się Matka Boża. Wspólnie odmówiliśmy modlitwę i z wiarą naczerpaliśmy wody z cudownego źródełka by z nadzieją powrotu utraconego zdrowia i błogosławieństwa zawieść ją dla swoich rodzin.

Byliśmy w Zamościu, który za sprawą unikalnego zespołu architektoniczno-urbanistycznego Starego Miasta bywa nazywany „PERŁĄ RENESANSU”, „MIASTEM ARKAD” i „PADWĄ PÓŁNOCY”. Odwiedziliśmy jeden z nielicznych na wschodzie Polski  ogród zoologiczny. Zamojskie Zoo okazało się doskonałym miejscem na spędzenie przedpołudniowego czasu.  Oprócz przyjemności - obcowania z naturą w miłej atmosferze i obserwacji dzikich zwierząt w warunkach możliwie najbliższych naturalnym i możliwości bliższego kontaktu z oswojonymi mieszkańcami zoo mieliśmy sposobność rozbudzania naszej wyobraźni, zdobywając  wiedzę i poszerzając horyzonty. Prawdziwy cud natury. Natomiast poznawanie miasta i historii rozpoczęliśmy od  renesansowej fortyfikacji. Poznaliśmy sposób strzelania z armaty i sami doświadczyliśmy tej umiejętności. A huk był tak ogromny że poprzewracaliśmy się wszyscy. Podziwialiśmy Rynek Wielki w Zamościu - jeden z największych i najbardziej niesamowitych XVI-wiecznych placów w Europie. Jak przystało na miasto idealne, Rynek ma wymiary 100 x 100 m, przy każdej pierzei, z której odchodzi jedna ulica, stoi po osiem pięknych kamienic podcieniowych.  Przeszliśmy Szlakiem Renesansu Lubelskiego do Starego Miasta, gdzie zwiedziliśmy i poznaliśmy historię Katedry Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła  – renesansowy Kościół wzniesiony pod koniec XVI w. Okazuje się, że Świątynia ta - to wotum za sukcesy hetmana Zamoyskiego oraz mauzoleum jego rodu. Niesamowite wrażenie zrobiły na nas mury obronne otaczające Kościół oraz dzwonnica, z której można podziwiać panoramę Zamościa. Poznaliśmy niezwykłe ciekawostki związane z miastem Zamość. Tradycje  i zwyczaje mieszkańców dawniej i dzisiaj.

W przedostatnim dniu naszej kolonii letniej wyruszyliśmy na wycieczkę po Roztoczu – zielonej krainie, ciągnącej się od Kraśnika do Lwowa, pokrytej szachownicą pól i lasów, poprzecinanej dolinami rzek i strumieni. Swoją wędrówkę rozpoczęliśmy od Suśca. Przybyliśmy tu by na własne oczy zobaczyć,  jak rzeka przepływająca przez leśne pagórkowate tereny poradziła sobie z naturą tworząc półki z mini wodospadami. Podążając ścieżką przyrodniczo – dydaktyczną, minęliśmy najpierw samotny, największy szum, potem kilka mniejszych i wreszcie składającą się z 24 progów serię wodospadów w Rebizantach. Najpiękniejsze fragmenty dolin potoku Jeleń i rzeki Tanew chronione są w rezerwacie „Nad Tanwią”. Podziwialiśmy piękno przyrody i natury. Czuliśmy się jak w niezwykłej Krainie w której drzewa osiągają wysokość do 40 m i średnicę do 50 cm. Wśród roślinności rozpoznaliśmy: widłaka jałowcowatego, bez   i porzeczkę oraz skrzyp. Dotarliśmy też do rezerwatu „Czatowe Pole” z ruinami papierni Zamojskich. Niesamowity widok jak przed laty wyrabiano papier w środku lasu, jak każdy szczegół  natury został przemyślany i wykorzystany. Byliśmy pod wrażeniem. Zawitaliśmy też do kamieniołomów w Nowinach i na Wapielni – najwyższym wzniesieniu Roztocza Środkowego. Z każdym kolejnym miejscem, które poznawaliśmy chcieliśmy zobaczyć jeszcze więcej. Dotarliśmy na teren gminy Józefów miejsce będące „turystyczną perełką Roztocza”. W Górecku Kościelnym podziwialiśmy kapliczkę na wodzie i modrzewiowy kościół mający 300 lat, oraz aleję pomnikowych dębów. Jeden z nich miał 8 metrów w obwodzie. Do środka jednego z olbrzymich dębów zmieściło się 12 kolonistów. Niesamowite co? Kolejnym punktem na naszej mapie poznawania Roztocza było miasteczko będące „stolicą” Roztoczańskiego Parku Narodowego – Zwierzyniec. To nie tylko czyste powietrze, natura i lasy nie tknięte ręką cywilizacji ale też Kościół „Na Wyspie” pw. św. Jana Nepomucena, zwany też „kościołem na wodzie”. Podziwialiśmy jego elewację przepięknie odbijającą się w falujących wodach stawu. Klimat miejsca jest niezapomniany. Będąc tak blisko Szczebrzeszyna nie mogliśmy nie zawitać i odnaleźć pomnika chrząszcza. „Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie” - na zdaniu tym od lat łamią sobie język nie tylko obcokrajowcy. Na rynku znaleźliśmy  dwumetrowy pomnik chrząszcza odlany z brązu - odsłonięty w lipcu 2011 roku oraz drewniany przy źródle na Błoniu. Podziwialiśmy  malowniczo położoną wieś Guciów  z grodziskiem i prywatny skansen państwa Jachymków. Tutaj  cofnęliśmy się w czasie o kilkaset lat. Zobaczyliśmy jak wyglądała kiedyś Polska wieś z zabudowaniami krytymi strzechą,  przyrządy i narzędzia codziennego użytku jakie w minionych latach wykorzystywali nasi przodkowie. Codziennie też pokonywaliśmy 220 schodów na Wieżę Widokową, by każdego dnia odkrywać na nowo piękno malowniczego krajobrazu miasta Krasnobród.

Uczestnicy kolonii letniej nie tylko zwiedzali, ale i aktywnie uczestniczyli w konkursach: wiedzy p.n. „Wiem wszystko”, piaskowych rzeźb, wesołych kalamburach, konstruowaniu z plastikowych słomek, seansie w mobilnym planetarium, wakacyjnych zabawach z Zumbą na plaży, „puszczaniu” latawców,  kąpielach wodnych w zalewie, wieczorkach pogodnych, ognisku połączonym z zabawami i pląsami oraz warsztatach terapeutycznych p.n. „Wiem, kiedy mówić Nie”. Nie zabrakło też działania plastycznego oraz gier i zabaw sportowych na świeżym powietrzu. Kolonia w Krasnobrodzie była okazją do odpoczynku i rozwoju zarówno duchowego, jak i fizycznego w gronie rówieśników i przyjaciół.

Około godziny 19.00 z minutami przybyliśmy do Krosna, gdzie z radością powitali  nas rodzice. Następnie wspólnie zebraliśmy się w oratoryjnej kaplicy na Mszy Świętej, by podziękować Panu Bogu za każdy dzień naszych wakacyjnych przygód.

Serdeczne podziękowania pragniemy złożyć Gminie Miasta Krosno za dofinansowanie naszego wypoczynku w Krasnobrodzie.
Widzieliśmy, podziwialiśmy, zachwycaliśmy się i polecamy innym słoneczny biegun Polski – Roztocze. Sami odkryjcie piękno natury. My już to zrobiliśmy i jesteśmy zachwyceni.



Ks. Józef Gibała
Dyrektor Oratorium „Twój Dom” w Krośnie



przerywnik_zolty
© OTD 1996-2011 Stowarzyszenie Troski o Dzieci i Mlodziez im. Ks. Bronislawa Markiewicza p.n. "Oratorium Twój Dom"
adres: ul. Wojska Polskiego 28, 38-400 Krosno; tel/fax: +48 013 43 662 51; tel. kom.: 608 687 686;
NIP: 6841719572 konto bankowe: PKO S.A. I Oddzial Krosno 16 1240 2311 1111 0000 3881 3654
e-mail: biuro@otd.pl
admin