chmuryl
chmuryp

„KRZYŻ TWÓJ PANIE, NIEBO NAM OTWIERA”

„KRZYŻ TWÓJ PANIE, NIEBO NAM OTWIERA”

O godzinie 16:00 całą wspólnotą oratoryjną zebraliśmy się w naszej kaplicy na adoracji Krzyża Świętego. W pięknej Wielkopostnej scenografii kaplicy - Krzyż zajął centralne miejsce. Brat Bartłomiej zachęcił wszystkich do ucałowania tego świętego znaku chrześcijaństwa. Po czym opowiedział dzieciom o wielkim znaczeniu krzyża w życiu chrześcijanina. Odniósł się do słów poety Cypriana Kamila Norwida „Krzyż ma być bramą naszą…” i w ten sposób rozpoczęła się nasza adoracja.  Przygotowana przez  dzieci i młodzież wraz z wychowawcami.
W czasie modlitewnego spotkania próbowaliśmy wspólnie poznać
tajemnicę Krzyża i Jego zbawczej ofiary za nasze grzechy.
Nie zabrakło także pieśni o Krzyżu Świętym w wykonaniu dzieci.

Ks. dyrektor pobłogosławił wszystkich obecnych w kaplicy krzyżem, a w sposób szczególny rodzinę, która pod swój dach przyjęła adorowany krzyż i w ten sposób rozpoczęła się wędrówka KRZYŻA po rodzinach naszego Oratorium. Codziennie krzyż przejmować będą rodziny naszych podopiecznych.

Na zakończenie adoracji ks. Józef powiedział : „ Kochani - to wyjątkowy czas, aby pochylić się nad tajemnicą Krzyża i miłosiernego spojrzenia Chrystusa. Obejmijmy krzyż, przebite nogi z wszystkich sił naszego serca, powiedźmy o wszystkich naszych cierpieniach, radościach, niepokojach, planach, o swoim żalu, o swoich postanowieniach. Oddajmy się Mu bez reszty .Przecież to ON po to umarł za nas, byśmy byli wolni. Jeśli chcemy być chrześcijanami, musimy GO naśladować, uczyć się  kochać bliźnich, przebaczać tak jak to ON  czynił.”

Krzyż Święty wróci do kaplicy Oratoryjnej na Tridium Paschalne.
Tym wysoce wymownym gestem daliśmy świadectwo naszej wiary w Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, zwłaszcza w trudnych i ciężkich czasach XXI wieku, gdzie symbole naszej wiary są usuwane i niszczone.

My jako ludzie wiary - prawdziwie chcemy zapatrzeć się w czas czuwania wielkopostnego-  w tą wielką MIŁOŚĆ bez granic. Ten święty czas to swoiste rekolekcje dla nas w roku WIARY - Nie lękajcie się przyjąć krzyż, Jam zwyciężył świat”.

Z nauczania Jana Pawła II

„Drodzy Bracia i Siostry, jako uczniowie Chrystusa jesteście wezwani do tego, ażeby czerpiąc siłę z Jego Krzyża – przez słowo niosące nadzieję i przez przykład własnego życia dać ludziom w dzisiejszym świecie pełnym zagrożeń i zamętu wyzwalającą odpowiedź i nadzieję.
              W Krzyżu jest nadzieja na chrześcijańską odnowę Europy, ale tylko wtedy, gdy my, chrześcijanie, sami na serio podejmiemy orędzie Krzyża. Krzyż – znaczy: miłość nie zna granic; rozpocznij od tych, którzy są najbliżej ciebie i nie zapominaj o tych, którzy są najdalej.
              Chryste, przemawiaj do nas mową Twojego Krzyża! Mówi przez Twoje ukrzyżowane ciało, jak nieskończona jest cena dusz naszych: „cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swojej szkodę poniósł”. A jakąż odpłatę może jeszcze dać człowiekowi za duszę swoją, skoro została już dana odpłata twej męki i śmierci, cena Twojego Krzyża?”.

 

Pieśń „Rozpięty na ramionach”

 
                            Ref. Rozpięty na ramionach, jak sokół na niebie,
                                  Chrystusie, Synu Boga, spójrz proszę, na ziemię.
 
1.   Na ruchliwe ulice, zabieganych ludzi. Gdy dzień się już kończy ranek  
      się budzi.
      Uśmiechnij się przyjaźnie z wysokiego krzyża,
      Do ciężko pracujących, cierpiących na pryczach.
 
2.   Pociesz zrozpaczonych, chleba daj głodującym,
      Modlących się wysłuchaj, wybacz umierającym.
      Spójrz cierpienia sokole, na wszechświat, na ziemię,
      Na cichy, ciemny kościół, dziecko wzywające Ciebie.
 
3.   A gdy nas będziesz sądził, Boskie miłosierdzie,
      Prosimy Twoje dzieci, nie sądź na miarę siebie.

 


Jakub Bart-Ćisinski Krzyż na górze


Tam, na górze krzyż stary stoi niski. Choć niemy – wiele wie i mówić może. Przechodząc mimo – był mi jakże bliski; i gdy śnieżyło i gdy kwitły róże. Krzak dzikiej róży rośnie wokół krzyża, otacza go swą pychą i wonią swą, Chcąc zmniejszyć ból, róża się doń zbliża. Patrz: śmierć i życie tu zjednoczone są!
Lecz czas radosnych gier róży przeminie, bo usta zamkną się i zblednie oko,Gdy jad śmiertelny na nią z mrozem spłynie, a wielki śnieg zasypie krzyż głęboko. I chociaż ze śmiercią wszystko się zmienia, czy róże masz, czy śniegu aż po usta, Krzyż stoi zawsze mocno i bez cienia, czy w życiu blask, czy czarna śmierci chusta.
 

Ewa Szelburg-Zarembina Pieta
             
              Podnieśli Cię, Synu, wysoko.
              Z wysokiego, wysokiego drewna,
              Gdy oczami wspierasz się o ziemię,
              I na mnie wsparło się Twe oko.
 
              Pamiętam – Dzieckiem małym chciała cię matka,
              Zamknąć w łonie – a Tyś urósł
              I królujesz teraz w wielkiej cierniowej koronie.
 
              To ludzie, choć sami mali,
              Wznieśli Cię i ukoronowali.

 
Z nauczania Jana Pawła II

„Proszę was, abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości. Abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało; abyście od Niego nigdy nie odstąpili; abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka; abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest „największym”, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu”.

 

Pieśń o kochającym Chrystusie

 

              Jezus przybity do krzyża rozumie nasz ludzki ból.
              Wpatrzony w drogę człowieka, troskliwie nad nim się zniża.
              Jezus, Jezus kochany, koi cierpienia człowieka,
              Zbawca przez Ojca nam dany, wciąż i wciąż na nas czeka.
 
              Choćby twój ból był jak rany przebitych dłoni Jezusa,
              Człowiek wytrzymać go może, jeśli kocha Chrystusa.
              Wszystkim ludzkim cierpieniom nadał sens Jezus z krzyża,
              Idź już jak dziecko do Niego: On ból twój w radość zamieni.

 

Św. Efrem

Przewrotni synowie ciemności przybili do krzyża niewinnego Baranka,
Za otrzymane łaski pić Mu dali żółć z octem.
Szaleni i wściekli Jego nogi przybili gwoździami, Jego bok przeszyli włócznią.
Wypłynęła z niego krew i woda dla zbawienia świata.
 
Twarde skały Judei pękły z żalu, lecz nie zdołały wzruszyć wrogów.
Przybili ręce, które stworzyły naszego ojca – Adama.
 
Na widok krzyża Pana słońce zakryło swe oblicze,
By nie być świadkiem hańby tego, co wsławił Adama, okryło się płaszczem smutku.

 


Ks. Wacław Buryła
Dajesz

 
Uparcie wyciągamy do Ciebie ręce
Prosimy o dobre stopnie w szkole, o niezłą pracę i znane nazwisko
O zdrowie, którego nie zabraknie, o mądrość, urodę, przyjaciół
I jeszcze żebyśmy nie znali smaku łez.
 
Uśmiechasz się tajemniczo i dajesz krzyż na dobry początek.
 
Poprawiam fryzurę, jakbym myślał, że będę bardziej podobał się Bogu.
A On widzi tylko łzę leżącą na posadzce
Zostawioną nie wiadomo przez kogo.
 
Nie miej do Niego żalu, że podarował Ci krzyż.
Sobie też nie zostawił nic więcej.
Możesz oprzeć się na Nim by wskoczyć wzwyż.

 


Ks. Wacław Buryła
Ciągle wracamy

 
              Wędrujemy do wymyślonego raju, do środka pozłacanych             
              złudzeń,
              Ale ciągle wracamy, aby u Twoich stóp opatrywać rany.
              Pogasną światła i neony, słowa obietnic i przyrzeczeń.
              Zostaną tylko ślady kolan na Mlecznej Drodze zostawione.
 

E.F. Cimek Krzyż
 

              Prosty i ciężki, z kłód ciosany, ślady cierpienia mu ozdobą.
              A uroczyście podwyższony, wspaniały jak pastorał Boga.
 
              Żarem miłości namaszczony Święty znak wiary Chrystusowej,
              Z nadzieją lśniącą na ramionach jako drogowskaz na pustkowiu.
 
              Będę swym sercem Krzyż osłaniać i nie pozwolę go poniżyć.
              Żeby u kresy wędrowania szczęśliwie spocząć w cieniu Krzyża.
 
„Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie. Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty, niech się stanie” (Mk 14,36).
 
Objawił miłość Ojca w swojej miłości. Z wysokości swego Krzyża ma prawo mówić do ludzi wszystkich czasów: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” (J 14,9).

 

Z nauczania Jana Pawła II


„Objawił nam przez swój Krzyż i Mękę swoją Ojca wszystkich marnotrawnych synów. Objawił przez swą śmierć, że jest w świecie Miłość – Miłość potężniejsza niż grzech. Objawił Boga, który bogaty jest w miłosierdzie. Otworzył przed nami drogę nadziei”.
 


Pieśń „Jezu, przygarnij mnie”

 
              Gdyby Pan nam nie dał chleba na życia trud,
              Gdyby Pan nie przyszedł z nieba, nie wziął nas – swój lud,
              Gdyby Pan nas nie ukochał, byłoby nam źle.
              W duszy pustka by nastała, o tym każdy wie.
 
                            Ref. Jezu, przygarnij mnie w ramiona Twe,
                                 Napełniaj ciągle Twym pokojem i pokrzepiaj mnie.
                                 O Jezu, Jezu, chcę przy Tobie być
                                  I wszystko, co mi Cię przysłania, już nie znaczy nic.
 
              Gdyby Pan nie przyjął krzyża i nie dźwigał go,
              Gdyby Pan na nim nie cierpiał – nie zwyciężył zła.
              Gdyby Pan na nim nie umarł, nie mógłbyś z Panem być.
              Gdyby Pan też nie zmartwychwstał, nie mógłbyś wiecznie żyć.

 

Wojciech Bąk

 

              To ja byłem Twym sędzią! To ja w tłumie stałem i wołałem: „Ukrzyżuj!”.
              To ja krzyż Twój zbiłem – i śmiałem się nad Twoim pokrwawionym ciałem,
              I rany Twe źrenicom moim były miłe!
 
              To ja na krew patrzyłem, gdy broczyła skronie,
              I krzyczałem: „Niech krew ta na mnie w wieczność spada!”
              I ja myłem przed tłumem nieprawości dłonie,
              I czekałem, aż zacznie lękać się i biadać...
 
              A Tyś wziął krzyż w milczeniu tak głośnym,
              Że wieki zadrżały przed tym głosem milczenia –
              I ono już nie zamilknie nigdy w okresach dalekich.
 
              I ja co dzień Cię sądzę – zbijam krzyże i biczem smagam Twe
              krwawe ciało –
              I o śmierć Twą krzyczę, i znów Twe ciało broczy – i Twe skronie   
              płoną!  
 


Ks. Jan Twardowski „Zdjęcie z krzyża”

 
              Rozmaite zdjęcia z krzyża bywają,
              Na przykład: zdjęcie z krzyża samotności.
              Ktoś cię nagle odnajdzie, ugości, mówi na ty,
              Jak w Kanie zatańczy, doda miodu, ujmie szarańczy.
 
              Albo: zdjęcie z krzyża choroby, wstajesz z łoża jak Dawid młody –
              I już jesteś do pracy gotowy, gotów guza nabić Goliatowi.
 
              Ale są także krzyże ogromne, gdy kochając – za innych się kona –
              To z nich spada się, jak grona wyborne –
              W Matki Bożej otwarte ramiona.

 

Irena Omiatacz
Dziękuję Ci za krzyż”
 

              Dziękuję Ci za krzyż, który mi dałeś – niebieską perłę cierpienia,
              Które o świcie i o zmierzchu i w zenicie dnia,
              Jak biblijnemu Hiobowi, towarzyszy mi nieustannie!
 
              A kiedy zraniona szatańskim pazurem grzechu
              Bezradnie, kluczę jak bezpańskie zwierzę na bezdrożach życia,
              Ty, jak w sadzawce Betesda, zbawczym tchnieniem miłości
              Obmywasz moją trędowatą duszę!
 
              Wąziutką, skalną ścieżką jak dobry Pasterz   zbłąkaną owcę
              Dźwigasz w radosnych ramionach do Domu najlepszego Ojca.
              Bożym zegarem – kropla po kropli – odmierzasz mój czas,
              Dany mi w depozyt, jak ewangeliczne talenty.
 
              A za to, że aksamitnym Krzyżem ciemności
              Przysłoniłeś moje wszędobylskie źrenice, jak Szawłowi pod  
              Damaszkiem,
              Abym widziała roztropniej, lepiej – oczami duszy,
              Dziękuję Ci, Jezu – Królu wiecznej chwały!

 


Pieśń
„Zbawienie przyszło przez krzyż”

 
              Zbawienie przyszło przez krzyż, ogromna to tajemnica.
              Każde cierpienie ma sens, prowadzi do pełni życia.
 
        Ref. Jeżeli chcesz Mnie naśladować, to weź swój krzyż na każdy    
        dzień
            I chodź ze Mną zbawiać świat, dwudziesty pierwszy już wiek.
 
              Codzienność wiedzie przez krzyż, większy im kochasz goręcej.
              Nie musisz ginąć już dziś, lecz ukrzyżować swe serce.
              Każde spojrzenie na krzyż niech niepokojem zagości,
              Bo wszystko w życiu to nic wobec tak wielkiej miłości!


„Całując Chrystusa, całujemy wszystkie rany świata, rany całej ludzkości, te otrzymane i te zadane, te, które nam zadano, i te, które myśmy zadali innym. Co więcej, całując Chrystusa, całujemy także nasze własne rany, a więc te, które pozostawił na nas brak miłości okazany nam przez innych”
- tak pięknie o adoracji Krzyża Świętego w Wielki Piątek napisał o. Marco Ivan Rupnik.




przerywnik_zolty
© OTD 1996-2011 Stowarzyszenie Troski o Dzieci i Mlodziez im. Ks. Bronislawa Markiewicza p.n. "Oratorium Twój Dom"
adres: ul. Wojska Polskiego 28, 38-400 Krosno; tel/fax: +48 013 43 662 51; tel. kom.: 608 687 686;
NIP: 6841719572 konto bankowe: PKO S.A. I Oddzial Krosno 16 1240 2311 1111 0000 3881 3654
e-mail: biuro@otd.pl
admin